Sprzedane

INFORMACJE OD WŁAŚCICIELA

1.03.2017r. Odwiedził nas Pako razem z innymi pieskami właścicieli. Te maleńkie pieski to mieszańce papilona z (chyba) Yorkiem (muszę dopytać właściceli). Poszliśmy na wspólny spacer. Baliśmy się, że Atka, która zawsze warczy na wszystkie psy (samce)i tym razem postąpi tak samo. Szczególnie baliśmy się o te małe pieski; Oskara i Rexa, bo to też samce. Wielokrotnie przekonaliśmy się że małe pieski bywają bardzo odważne i w sytuacji, gdy większy pies atakuje, nie wycofują się i podejmują walkę.

Całe szczęście, że wszystkie pieski lubią spacery. Zainteresowane były nowym terenem i czekały tylko kiedy zostaną spuszczone ze smyczy i swobodnie będą mogły obwąchać nowy teren. Atka tylko raz warknęła na Pako, dając mu do zrozumienia, że ona tu rządzi. Potem poczuła się przewodnikiem. Prowadziła całą złaję. Pokazywała jak należy wykorzystywać i do czego służy nos. Pako poczatkowo pracował sam. Wchodził odważnie w trzcinowiska. Przez jakąś chwilę oba psy nie zwracały na siebie uwagi a potem stworzyły sforę - wspaniale z sobą współpracującą. Atka zaakceptowała obecność Pako jako towarzysza łowów. Z przyjemnością na to patrzyliśmy. Tropienie przerywane było zabawą. Prowokowała go szczekając. Pako szalał. Przez przypadek wpadł do wody. Strasznie mu sie to spowodowało. Za chwilę znowu wskoczył.

Maluchy Oskar i Rex były bardziej dystyngowane. Te maleńkie pieski uznały, że ich towarzysze Atka i Pako są ,,żle wychowane", po co wchodzą w szuwary, skoro istnieje prosta, gładka ścieżka i po niej wspaniale się idzie? Dumnie po niej kroczyły. Byliśmy szcześliwi, że godzinny spacer przebiegł bez żadnych konfliktów. Wszystkie psy pozostawały ze sobą w harmonii.

05.11.2017 AMIR zmienił imię. Nazywasię PAKO