WZORZEC RASY

na stronie - http://www.zkwp.pl/zg/wzorce/104.pdf

Po doświadczeniach z moimi trzema suczkami Betą, Ateną (zwaną pieszczotliwie Atką) i Bellą twierdzę, że Wachtelhundy to pieski bystre, inteligentne z wrodzoną pasją i wrodzonym, szybkim opanowywaniu umiejętności niezbędnych psu mysliwskiemu. Sprawdzają się na polowaniach na każdy gatunek zwierzyny łownej. Płochacz niemiecki to doskonały aporter, znakomity tropowiec, dzikarz. Gdyby wachtelhund był nieco mniejszy, byłby zapewne świetnym norowcem. To mocne, silne i wytrwałe psy, dobrze dające sobie radę w zmiennych warunkach pogodowych. Uwielbiają wodę. Wchodzą do niej nawet w zimie. Są doskonałymi pływakami.

Psy tej rasy pracują zarówno dolnym jak i górnym wiatrem. Wykazują ogromną pasję bobrowania i długotrwałego przeszukiwania trzcinowisk.

Wytropioną zwierzynę zaznaczają charakterystyczna sylwetką (jakby skróconą), bardzo szybką pracą ogona (u naszych suń był/jest prosty jak struna i poruszał się poziomo z boku w bok – w przeciwieństwie do ruchów ,,dookoła osi”, wyrażających zadowolenie lub powitanie). Chód tropiącego psa staje się przyspieszony, krok lekko skrócony.

W pobliżu wytropionego bażanta nasze trzy suczki zaznaczały krótką stójkę - choć w literaturze przeważa stwierdzenie, że nie występuje ona u wachtli.

Na terenie spacerowym mają ,,ptaszki policzone” i do tej pory penetrowują zarośla i trzcinowiska, aż nie wytropią i wypłoszą wszystkich.

Beta o umaszczeniu brązowym była (zg ze wzorcem rasy)psem doskonałym na pióro, Atka (biało brązowa)jest doskonałym psem tropiącym (już jako 7 miesięczna suczka bez żadnego przygotowania, w trudnym skalistym, błotnistym i nieznanym jej rejonie górskim odnalazła postrzeloną łanię), Bella (deresz) powinna być doskonała w obu umiejętnościach - zobaczymy.

Atena i jej pierwsza łania

Wachtelhundy, to również psy bardzo cięte i odważne. Nie ma dla nich problemu ze zdławieniem kuny czy lisa i aportowaniem go do przewodnika. Mając 2 lata nasza Atena wytropiła i osaczyła borsuka, który bronił się parskając, prychając i sypiąc w nią ziemią. Trzymała go dobre kilka minut zanim nie dotarłem na miejsce. Odpuściła dopiero na moją komendę a borsuk korzystając z okazji, na całe szczęście, uciekł.
Spotkanie przyjaciół: Atena, Alex i Fakim

Wachtle mają żywą i przyjazną osobowość. Nie mają problemów w kontakcie z innymi zwierzętami. Chętnie bawią się z innymi psami, bez względu na płeć, nawet tak dużymi jak owczarki nienieckie.

Potrafią obojętnie traktować koty i inne zwierzęta domowe w tym ptactwo (Beta w ogóle się nimi nie interesowała, Atena lekceważy je dopóki nie uciekają).


Atena z naszym wnukiem

Wachtle nastawione są przyjaźnie do ludzi. Kochają dzieci. Chętnie z nimi przebywają, słuchają, wykonują polecenia i bawią się.

W okresie szczenięcym, nie są to psy kłopotliwe. Dostarczenie im odpowiedniej dawki zorganizowanego ruchu i atrakcyjnych zajęć chroni przed niszczeniem sprzętów domowych, choć nie do końca. Beta, uwielbiała ściągać z półek jak najatrakcyjniejsze tzn.: największe i najcięższe książki – rozpoczynając ich czytanie od strony grzbietowej. Atenę, interesowały tylko prawe (sic!) kapcie właścicielki. Z pasją i wyjątkową szybkością likwidowała niepotrzebne zapiętki, pozostawiając nienaruszone eleganckie przody. Tak postąpiła aż w 3 przypadkach, dopóki właścicielka nie zmieniła fasonu rannych pantofli. Bella połączyła pasje obu poprzezdnich suczek; Rozpoczęła czytanie książek, tak jak Beta, od strony grzbietowej (przeczytała dwie), potem tak jak Atka zainteresowała się kapciami (zniszczyła jeden), a następnie przerzuciła się na kable.Odłączyła nas od telefonu, internetu, telewizji satelitarnej, przegryzła kabel od żelazka. Dobrze, że wcześniej zabezpieczyliśmy te, którymi płynął prad elektryczny. Przez pewien okres wszystkie przewody musiały być umieszczone na wysokości 1 metra od podłogi. No tak - jest dereszowata, wobec tego łączy cechy niszczycielskie suni brązowej i biało-brązowej. Oczywiście to tylko niepoważna nasza sugestia.
Istnieje jeszcze jeden ,,problem wychowawczy" z wachtlami w okresie szczenięcym. Jest to ich olbrzymia pasja polowania. Gonią i łapią wszystko co szeleści, co się rusza!!!. Nasze suczki polowały z sukcesem na fruwające woreczki foliowe (zmora zaśmieconych trawników, chodników i pól). Kaganiec nie stanowił żadnej przeszkody - potrafiły w niesamowitym tempie wciągnąć i połknąć każdy woreczek foliowy. Kaganiec musieliśmy ,,zacerować drutem” i dopiero wtedy spełnił swoją funkcję - woreczka nie dało się złapać i zjeść. Całe szczęście, że połknięcie woreczków nie stwarzało dalszych problemów – wydalane były następnego dnia, ale ryzyko zawsze było duże, że może zaczopować się w żołądku lub w jelitach.

Jedynie z Bellą udało się uniknąć tej przypadłości. Mając doświadczenie z dwoma wachtlami, od pierwszego dnia uczyliśmy, co to znaczy ,,fee". Szybko pojęła, że, gdy Państwo widzą (sic!), nie należy niczego ruszać.

W okresie dojrzałym Wachtelhundy są poważnymi, zrównoważonymi, inteligentnymi, spokojnymi psami, wyczuwającymi intencje właściciela a nawet posiadające niezwykłe umiejętności. Niesamowite przypadki doświadczyliśmy z naszymi wachtlami.

Beta: oboje z żoną używamy okularów na co dzień i do czytania i jak to z okularami bywa, często ich szukamy. Niemal codziennie padały prośby o pomoc w poszukiwaniach. Pewnego dnia, gdy szukaliśmy okularów nasz pies usiadł przed biurkiem i wpatrywał się intensywnie w rozłożone gazety. Okazało się, że pod gazetami leżały okulary. To nie był przypadek. Wielokrotnie sprawdziliśmy reakcję Bety – na słowa ,,gdzie są moje okulary”. Zawsze potrafiła wskazywać ich położenie.

Atena: przejawia właściwości czy umiejętności, które trudno nazwać. Oglądamy telewizję. Pies jest w innym pomieszczeniu – je, śpi lub zajmuje się swoimi sprawami. Na ekranie pojawiają się obrazy zwierząt - tylko obrazy – zwierzęta nie wydają żadnych odgłosów, jedynie ludzie o nich opowiadają. Atka zaczyna głosić i natychmiast przybiega do pokoju. Może ma tak doskonały słuch i wyłapuje dźwięki, które do nas nie docierają, a może, co wydaje się nieprawdopodobne, rozumie słowa i przekazywane informacje?


,,Czekam, szybciej proszę Pana” styczeń 2015

Wachtelhundy na ogół nie oddalają się od myśliwego na większą odległość niż 30m, kontrolują jego położenie, jeśli za nimi nie nadąża, zatrzymują się i czekają. Naszych suczek nie trzeba było uczyć tej umiejętności - miały ją we krwi. W terenie, nawet im nieznanym, mają doskonałą orientację. Nie zdarzyło się, aby nasze suczki zgubiły się. Czteromiesięczna Atena w czasie swojego pierwszego ,,polowania” na bażanty, w wysokiej nawłoci, w nieznanym łowisku straciła ze mną kontakt. Przez chwilę była zdezorientowana, po czym bezbłędnie obrała kierunek i dotarła do pozostawionego 500 m dalej samochodu. Usiadła przy nim i cierpliwie czekała na mój powrót. Bella (3,5 miesięczna) puszczona luzem, wbiegła w głęboką trawę na polu częściowo ogrodzonym płotem. Próbując wrócić podbiegła do płotu, szybko zorientowała się, że tędy nie przejdzie, pomyślała o odnalazła wyjście.

Beta, Atena i Bella uwielbiały wodę. Wchodziły do niej natychmiast gdy ją zobaczyły (nawet w okresie zimowym). Nie przepuściły żadnej kałuży – musiały położyć się i ochłodzić brzuszek.

Dobre błotko, oj dobre i chłodzi brzuszek Świetna i przyjemna kąpiel W Odrze też jest przyjemnie
O jak dobrze, proszę kontynuować odkurzanie

Problemów nie sprawia ,,futro” wachtli. Ma ono tą zaletę, że po otrzepaniu się z wody, schnie niemal natychmiast, a błoto spada i nie zostawia śladu brudu. Atena jest zawsze biało – brązowa a Bella dereszowata. Oczywiście ich obfita i gęsta szata wymaga pielęgnacji, głównie czesania, trymowania, przycinania włosów na łapkach. Ilość wypadającej sierści jest niewielka a w okresie linki znacznie mniejsza niż u spanieli i nieporównywalnie mniejsza niż np.: u owczarków niemieckich długowłosych. Struktura włosa jest taka, że nie wbija się on w dywany, łatwo się je odkurza i przy okazji też... psa. Nasze Wachtelki na odgłos włączonego odkurzacza przybiegały natychmiast, wchodziły pod szczotkę, dopraszając się swoistego masażu.

Problemów nie sprawiają też uszy. Oczywiście wymagają one troski, kontroli, czesania, czyszczenia małżowin. Co znaczą choroby uszu u wachtelhundów – nie wiemy do tej pory.

KRÓTKA HISTORIA ROZWOJU BELLI

2.06.2017 - Dzisiaj jedziemy po nową suczkę BELLĘ. Urodziła się 30 marca 2017 roku w Hodowli Długa Łąka. W miocie było 9 szczeniąt. Matką jej jest BAJA BERDEBUSKA a ojcem KAY ANY - BON. Wzięliśmy z sobą Atkę. Chcieliśmy zobaczyć jak pieski zareagują na siebie, czy nie będzie agresji ze strony Atki. Pierwszy kontakt: Bella ufna i zainteresowana. Atka zaskoczona i obojętna. Podróż powrotna przebiegła spokojnie. Pieski spały.

W trakcie podróży zrobiliśmy przerwę higieniczną i obiadową. Dostały jedzonko w osobnych miskach. Spokojnie zjadły i wypiły wodę. Nie interesowały się obcą miską, poza swoją. Chyba nie będzie problemów z karmieniem.

5.06.2017 - Atka warknęła na Bellę. Uznała chyba, że Bella jest intruzem zabierającym Jej naszą miłość. Bella uznała wyższość Atki, oddaliła się. Raczej nie przejęła się. Po pewnym czasie znowu podeszła do Atki i pokazała brzuszek - wiernopoddańczą uległość.

8.06.2017 - Pieski wykazują zainteresowanie sobą. Obwąchują się. Kładą się i śpią obok siebie. Bella próbuje oblizać pysio Atki. Atka unika kontaktu z Bellą, tak jakby się bała, że przez nieostrożność zrobi jej krzywdę.

Na spacerach Bella zwraca uwagę na to, co robi Atka. Trzyma się blisko niej. Ale też wykazuje zainteresowanie terenem, ludzmi, zwierzętami. Podbiega, przymila się. Nie wzbudzają jej niepokoju przejeżdżające samochody ani pociąg.

Zostawiliśmy psy w domu same na pół godziny. Bella przegryzła kabel telefonu. Wygrzebała go znad listwy przypodłogowej - przyklejonego i przytwierdzonego specjalnymi plastikowymi ,,zawleczkami". Tego nie spodziewaliśmy się. Pozostaje tylko nie zostawiać jej samej i nie spuszczać z niej oka

9.06.2017 - Bella szaleje. Energia ją roznosi. Szczeka i prowokuje Atkę do zabawy. Uspokaja się jedynie po dłudim spacerze. Po południu Bella odkrywa oczko wodne w ogrodzie i bez oporów wchodzi do niego. Bardzo jest z siebie zadowolona. Woda podoba się jej, natomiast nie podobają się jej wodne rośliny. Łapie je w pysio, wynosi z oczka, rozrywa i wraca po następne.

10.06.2017 -Atena i Bella dogadały się. Bawią się wspólnie. Atka przyniosła Belii zabawkę (linkę), podsunęła pod pysio i zachęciła do złapania. ,,Zaproponowała" przeciągcanie. Bawiły sie tak około 20 min, do momentu, gdy zmęczona Bella położyła się i zasnęła. Do snu położyły się obok siebie.

12.06.2017 - Bella odkryła, że Atka jest suczką. Próbuje ją ssać. Atka proponuje Belli różne zabawy: przynosi jej zabawki zachęca do przeciągania. Ale też kradnie jej zabawki. Kradzione nosi przez dłuższy czas w pysiu, wynosi na zewnątrz, wraca z nimi do domu. Nie chce ich oddać.

Bella reaguje na swoje imię, zarówno na komendę słowną jak i gwizdek. Przychodzi do nogi i siada. Wykorzystujemy naturalny siad, aby wprowadzić tą komendę.

Dzisiejszy dzień przynióśł następne straty. Bella przegryzła kabel telewizji satelitarnej!!!.

13.06.2017 - Reaguje bezbłędnie na przywołanie gwizdkiem. Przegryzła kabel od żelazka!!!. Wszystkie kable umieszczamy 1 metr nad podłogą. ,,Ślicznie to wygląda". Brakuje tylko lampek i ozdób a będziemy mieć wrażenie, że mieszkamy w .... nie chcę pisać gdzie, aby nie obrażać przysłowiowych świetlic lub remiz strażackich, bo obecnie urządzane są estetycznie i nowocześnie. Po zabezpieczeniu kabli, mania gryzienia (widocznie rosną zęby), przerzuca się na książki. Bella czyta. Sięgnęła po książkę z zakresu integracji sensorycznej: DUŻĄ A4, WAŻĄCĄ 465g!!!. Przeniosła ją na odległość około 10 m. Następną pozycją było,,Prognozowanie rozwoju techniki i planowanie długookresowe". Takie spektrum zainteresowań świadczy chyba o tym, że będzie naukowcem. Do zabezpieczeń półek z książkami, które u nas sięgają do samej podłogi, wykorzystujemy sztywne płyty - ,,plecki" od szafy. Na razie Bella nie próbuje ich obgryzać, ale mieszkanie zaczyna wyglądać jak składzik.

20.06.2017 - Bella znalazła przyjaciół do zabawy kundelkę Sonię, Yorka Rokiego i Mastifkę. Bella jest bardzo uległa. Kładzie się przed pieskami, pokazuje brzuszek, po czym zaakceptowana, rozpoczyna biegi wokół piesków. Zachęca i zmusza do gonitw. Pieski czasem mają już dość a Bella ciągle jest niezaspokojona. Atka uważa, że jest za stara na takie zabawy. Siada i przygląda się.

24.06.2017 - Bella naśladując Atkę (a może to cecha wachtli) nie przepuszcza żadnej kałuży. Największą przyjemność sprawia jej taplanie w oczku wodnym - wskakuje, wyskakuje, nawet nie otrzepuje się i z powrotem do wody.

25.06.2017 - Komenda siad wykonywana jest bezbłędnie. W domu chwilę pozostaje w tej pozycji. Próbujemy komendy ,,zostań" - chyba jednak na nią jest jeszcze za wcześnie. Bella pozostaje w siadzie zaledwie 2-3 sek. Reaguje na komendę ,,fe" na razie, gdy przedmiot zasłonięty jest ręką

Przegryzła kabel internetu!!!.

29.06.2017 - W trakcie kąpieli w oczku wodnym Bella kilkakrotnie zanurzyła głowę w wodzie!!!

1.07.2017 - Wyszliśmy na pierwszy dłuższy spacer nad Widawę. Niestety wały przeciwpowodziowe i wysoki poziom wody uniemożliwiły Belli skorzystanie z kąpieli. Dla Atki nie stanowiły żadnej przeszkody. Kąpała się. Nie znaleźliśmy dobrego, bezpiecznego miejsca dla Belli. Baliśmy, że przgrzeje się, było bardzo gorąco. Wzięliśmy ją wziąć na ręce. Niosąc dotarliśmy do wykopanych w polu stawków - poideł dla bydła. Co za radość dla obu piesków. Nie chciały wyjść z wody. Bella pływała i pływała. Ujawniła też swoją pasję polowaniana na...żaby.

Oba pieski są w najlepszej komitywie. Nie tylko Bella liże pysio Atki, ale i Atka odzwajemnia się lizaniem Belli. Bella lub Atka na zmianę prowokują zabawy. Bella śmiesznie podskakuje, wybija się w górę ze wszystkich 4 łap. Atakuje Atkę z przodu, z tyłu z boku, z góry. Przeskakujeprzez Atkę _ skoczne bestia. Atka cierpliwie znosi ataki. Jest dobrą, kochaną zastępczą mamą.

2.07.2017 - Dziś ponownie wyszliśmy na dłuższy spacer, na pobliski zalew odrzański. Bella zaliczyła pierwsze wejście do ,,prawdziwej" wody. Nie bała się i od razu popisała się umiejetnością pływania.

5.07.2017 - Na dzisiejszym spacerze przeżyliśmy chwilę grozy. Bella wskoczyła do wody z pomostu, znalażła się pod wodą (zamarliśmy ze strachu), przepłynęła pod wodą około 2m, wynurzyła się, potrząsnęła łepkiem, zorientowała się gdzie jest, zawróciła i spokojnie podpłynęła do pomostu. W przeciwieństwie do nas nie wykazała żadnego lęku. Ponownie wskoczła do wody. Kocha wodę i pływanie.

6.07.2017 - Bella pokazała, że nma dobry nos. Wychodząc na poranny spacer spotkałyśmy znajomą - pracownicę szkoły. Bella przywitała się i poszłyśmy dalej. Odeszłyśmy około 300 m. Bella została spuszczona ze smyczy, aby sobie pobiegała, pobuszowala w zaroślach...., załątwiła swoje potrzeby, ale ona postanowiła zawrzeć bliższą znajomość z pracownicą szkoły. Wróciła po swoim śladzie, znalazła ,,trop" pracownicy, wbiegła do szkoły i tam ,,łapiąc" kilka zakrętów odnalazła ją. Ma dobry nos i dobrą pamięć.

8.07.2017 - Od jakiegoś czasu pieski wychodzą osobno na spacery higieniczne, ponieważ Bella cały czas chce towarzyszyć Atce i niestety nie pozwala jej na ,,skupienie się"

10.07.2017 - BELLA ZACZĘŁA SIĘ WYŁAMYWAĆ. NIE CHCE WYKONYWAĆ KOMEND, UCIEKA. Trzeba wprowadzić długą smycz. Przy okazji nauczy się jak należy chodzić na otoku. Po południu usiadłam do komputera poszukująć rady na wyłamywanie. Behawiorysta twierdzi, że młody piesek może wykonywać polecenia z pewnym opóźnieniem bo ...ANALIZUJE JE I MYŚLI. Trzeba wykazać cierpiliwość i poczekać. Ma racje!!!. Po południu skorzystałam z rady. Bella dokonała dogłębnej analizy, przemyślała swoją decyzję i wykonała polecenie ,,wróć".

12.07.2017 - Bella odkryła grzadkę z ogórkami. Oczywiście zerwała je i popróbowała jak smakują. Dobre były. Zjadła aż 2. Pieski zostały dzisiaj same na 3 godz. Wszystko w porządku. Żadnych zniszczeń ani zanieczyszczeń

13.07.2017 - Ogórki nie zaszkodziły. Znalazły się na stałe w menu Belli.

Pieski znów zaliczyły długi spacer.Przeszliśmy, (my), około 5 km. Pieski znacznie więcej. Spacer odbywał się wzdłuż rzeki Graniczna. Pieski miały możliwość kąpieli. Dotarliśmy do stawów w Chrząstawie. Jaka wspaniała kąpiel. Bella popłynęła po aport!!!. W czasie drogi powrotnej Atka pokazała Belii jak należy tropić zwierzynę w zbożu.

17.07.2017 - Dzisiaj dwa duże osiągnięcia. Pierwsze to poczatek panowania nad czynnościami fizjologicznymi. Drugie to odnalezienie drogi powrotnej w nowym terenie. Wpadła na pole, częściowo ogrodzone siatką. Zawołana podbiegła do siatki. Gdy zauważyła, że tędy nie przejdzie, odsunęła się. Siadła i zaczęła myśleć. Po chwili bezbłędnie skierowała się do wyjścia. Mądre psisko.

Nie obyło się bez zniszczeń. Rozerwała pokrowiec na swoim gąbkowym materacyku i rozpoczęła wyrywanie kawałków gąbki. Całę szczęście gąbka jej nie smakuje - wypluwa.

20.07.2017 - Bella opanowała komendę ,,waruj". Wykonuje ją natychmiast, bez ociągania. Wygląda, że sprawia jej to wielką przyjemność.

26.07.2017 - Bunt - Bella ponownie uciekła i rozpoczęła zwiedzanie nieznanych terenów. Mimo wołania, użycia gwizdka, nie chciała wrocić. Oddaliła się na 500m.

5.08.2017 - Psy, przez 6 godzin, były w domu same. Nic nie zniszczyły. Bella potrafiła opanować potrzeby fizjologiczne - czysto.

10.08.2017 - Bella zaczyna rozumieć, że nie warto polować na szczotkę i mopa.

12.08.2017 - Zaczyna poprawnie chodzić na smyczy przy nodze.

15.08.2017 - Bella bezbłędnie wykonuje komendy, siad, stój, wróć, waruj, noga, zarówno słowne jak i wydawane gwizdkiem, ale ... tylko wtedy gdy: jest sama i w odległości do 30 m. Gdy tylko coś,lub ktoś pojawi się na horyzoncie Bella głuchnie!!!. Naukę aportu na razie traktujemy wyłącznie jako zabawę z piłką. Bella chętnie za nią biegnie, przynosi, siada przed właścicielem i oddaję (ta ostatnia czynność jeszcze z niewielkim oporem). Z wody samoczynnie podejmuję pływające patyczki, wodorosty. Próbuje z własnej inicjatywy okrywać pole.Wchodzi w zarośla.

16.08.2017 - Przygotowujemy Bellę do pierwszej wystawy. Przy obcinaniu za długich pazurków i włosków na łapkach potrzebna była pomoc drugiej osoby, ale obyło się bez problemów.

17.08.2017 - W trakcie dzisiejszego codziennego wspólnego spaceru piesków nad pobliski zalew odrzański, Bella popisała się aportem!!!. Wyciągnęła z wody 30 -sto cm, ROZKŁADAJĄCEGO SIĘ LESZCZA!!!. Atka pokazała do czego służy takie znalezisko. Wytarzała się w nim. Bella to pojętna uczennica. Zrobiła to samo. Pieski po takiej zabawie ,,cudnie pachły". Nie pomogła natychmiastowa kąpiel w zalewie. Zapach piesków rozchodził się po całej okolicy. Omijane byłyśmy z daleka przez spacerowiczów i mieszkańców. Po dotarciu do domu pieski zostały włożone do wanny i rozpoczęliśmy próby pozbycia się ,,perfum". Nie pomogły żadne szampony... Tragedia. Za dwa dni wystawa. Jak takiego śmierdzącego psa pokazać na wystawie. Czy następne kąpiele (bo na tej jednej nie można skończyć) nie zaszkodzą Belii.

19.08.2017 - Zakończyło się na 4 kąpielach. Bella jeszcze śmierdzi rybą, ale może Sędzina nie poczuje (choć to bardzo elegancka Pani - znamy ją z wystaw z Atką). Do Legnickiego Pola dojeżdżamy szybko i bez przeszkód. Dobrze, że jesteśmy wcześniej, bo godzina oceny psa wskazana na zawiadomieniu została przesunięta na wcześniejszą. BELLA występuje w klasie ,,MŁODSZE SZCZENIĘ". PANI SĘDZIA DOROTA WITKOWSKA OCENIA JĄ JAKO ,,WYBITNIE OBIECUJĄCĄ" (najwyższa ocena w klasie młodszych szczeniąt i szczeniąt).

21.08.2017 - Pieski dostały sztuczne kości. Zachowały się elegancko. Nie miały do siebie pretensji. Nie walczyły, nie warczały na siebie. Mało tego, zamieniały się nimi, zostawiały, gdy im się znudziły- idylla.

30.08.2017 - Bella kończy dziś 5 miesięcy. Ładnie się rozwiją psychicznie i fizycznie. Doskonalimy umiejętność reagowania na podstawowe komendy, zwłaszcza chodzenie przy nodze, bo lubi wyprzedzać. Również ,,zostań" sprawia jej trudności. Czasem na wykonanie komendy Bella potrzebuje dłuższego czasu - zastanawia się, chwilę myśli, po czym z ochotą ją wykonuje. W jej oczkach widać zadowolenie. Rzadko się wyłamuje i to tylko wtedy, gdy coś ją zainteresuje.

1.09.2017 - Rozpoczęcie roku szkolnego. Atkę i Bellę odwiedzaja dziewczynki, które opiekowały się szczeniakami Atki. Atka wita Je z wielką radością. Bella naśladuje Atenę.

2.09.2017 - Dostajemy informację, że możemy odebrać rodowód. Pojedziemy po niego w dniu dyżuru sekcji w piątek 8.09.2017.

9.09.2017 - próbujemy wyegzekwować komendę zostań (podstawę do odłożenia). Bella zostaje w pozycji waruj z nakazem pilnowania kurtki. Chwile lezyb spokojnie, można od niej odejść na kilka kroków. Waruje, nie rusza się, nie podnosi głowy. Nie przeszkadza jej podchodzenie do niej, odchodzenie, przechodzenia nad nią. Trwa to około 10 sek. Po kilku minutach powtarzamy próbę. Reakcja Belli taka jak poprzednio - prawidłowa. Chyba rozumie co od niej wymagamy. Teraz tylko spokojnie, nie możemy przesadzić.

13.09.2017 Bella prawie poprawnie chodzi przy nodze, wykonuje wszystkie komendy. Ba pieski były dzisiaj dwukrotnie na bardzo długich spacerach. Wb trakcie pierwszego buszowały w trzcinowiskach, w trakcie drugiego w kukurydzy. Bella samodzielnie je przeszukiwała nie zważając na to co robi Atka.!!!!

Atka poszukiwała grubszego zwierza, za to Bella wypłoszyła stadko kuropat i gołębie (sierpówki).

15.09.2017 - Bella przed południem była ze mną w lesie bez Atki. Nie była tak odważna jak z Atką. Bardzo pilnowala mnie. Ci.ągle sprawdzała gdzie jestem. Po południu ćwiczyliśmy odłożenie. Bella zotawiona została w pozycji waruj razem z moją kurtka. Odchodziłem na kilka kroków, wracałem, przechodziłem nad nią, przchodziłem trochę po skosie za nią. Psina cały czas mnie widziała i cały czas pozostawała w pozycji ,,waruj" ani na moment nie próbowała zmienić pozycji. Brawo !!!!

17.09.2017 - Byliśmy z oba psami na długim spacerze i przeżyliśmy chwilę grozy. Psy spuszczone ze smyczy podjęly jakiś trop. Kilkakrotnie trzeba było powtórzyć odwołanie. Atka wróciła pierwsza, chwilę za nią biegła Bella. W pewnym momencie Bella znikła z pola widzenia przebiegająć (śladem Atki) przez obniżenie terenu (rów z wodą). Usłyszeliśmy krótki pisk. Pobiegliśmy w tamtą stronę i zobaczyliśmy spory konar, który zahaczył i wsunął się pod obrożę. Całe szczęście, że Bella nie szarpała się tylko czekała na pomoc. Ale co by było gdyby rzecz ta zdarzyła się daleko od nas.Nauczka na przyszłość. Nigdy nie puszczać psa w obroży.

WAGA BELLI

2 mies - 7.06.2017 - 4,5 kg

3 mies - 8.07.2017 - 9,0 kg

4 mies - 7.08.2017 - 15,0 kg

5 mies - 7.09.2017 - 19,0 kg