INFORMACJE O SZCZENIAKACH OD NOWYCH WŁAŚCICIELI

Na stronie (facebooku) hodowli Z Grodziskich Borów pojawiła się opinia oraz zdjęcia ze szkolenia pieska z naszej hodowli Adara:

,,ADAR młody psiak , z wielką pasją do polowania. Podczas szkolenia wykazuje wszelakie cechy psa myśliwskiego, psa pracującego w wodzie jak i na lądzie. Doskonale tropi, jest psem odważnym, ciętym w stosunku do zwierza, kocha wodę. Zaczynamy wprowadzać psiaka do łowiska, szlifować jego kunszt myśliwski."

Adar jest bardzo podobny do swojej mamy Ateny nie tylko z wyglądu (ten sam wyraz pyszczka)ale również z pasji do polowania. Życzymy właścicielowi udanych łowów z Adarem. Darz Bór"

ADAR 20.11.2016 - wszedł do wody do połowy tułowie, nie pływał.

18.12.2016 przepłynął dość rwącą rzekę o szer. 8-9m pod prąd.

AKAR 28.11.2016 AKAR ,,miał wieczorek zapoznawczy z dzikiem"

AURA 30.12.2016 tropi i wypłasza bażanty. (przypominamy jesj sukces z 19.09.2016 gdy doszła po farbie sztrzelonego byka)

OPINIE O SZCZENIAKACH

od I.B-P. Szczeniaki z tej hodowli wychodzą wykochane, wypieszczone i oczywiście jak na swój wiek wyszkolone. Polecam

od A.M. Psy mądre, łatwo, przede wszystkim chętnie się uczą nowych rzeczy. Przyjazne dzieciom, czego chcieć więcej. Właściciele bardzo sympatyczni Polecam.


17 listopad 2016

Arbi znalazł nowy dom i to całkiem niedaleko. Kupił go kolega z mojego koła łowieckiego.

16 listopad 2016

Adar opuścił hodowlę. Będzie mieszkał i polował w okolicach Żar.

Sytuacja Arbiego nie jest do końca pewna. Kol Myśliwy, który go zarezerwował musi wyjechać w delegację. Sądzimy, że Arbi na razie pozostanie w Hodowli i będzie czekał na innego właściciela.

15 listopad 2016

Hodowla ,,się kurczy". Dzisiaj Akar wyjechał ze swoimi nowymi właścielami. Na moje pytanie zadane przyszłemu właścielowi ,,w obecności" trzech pozostałych w hodowli piesków - ,,Czy Pan wie, który jest Pana?" przyszły właściciel bezbłędnie wskazał Akara. To już któraś taka trafna odpowiedź. Czyżby przyszli właścieciele tak dogłębnie analizowali zdjęcia umieszczane na stronach internetowych, że rozpoznają pieski? Czy to tzw ,,chemia" między przyszłym właścielem a szczeniakiem? Jakkolwiek by to było, cieszymy się, że rozpoznają się nawzajem.

Jutro mają przyjechać przyszli właściciele Adara. ARBI też jest zarezerwowany. Czyżby to już koniec przygody ze szczeniakami? Smutno....

1 listopada 2016

31 październik 2016

Aris wyjechał na Górny Śląsk. Będzie tam polował. Życzymy udanych łowów.

Nasze pieski zaczynają opanowywać całą Polskę. Są w okolicach Warszawy, w Wielkopolsce, Bieszczadach, teraz na Górnym Śląsku i oczywiście na Dolnym Śląsku. Wszystkie sprawują się doskonale. Nowi właściciele są zadowoleni.

30 pażdziernik 2016

Akar na dzisiejszym spacerze wykazał się niezwykła inteligencją. Wbiegł na teren częściowo ogrodzony. Obeszłam płot i zawołałam Akara. Przybiegł najkrótszą drogą i ... usiłował przedostać się przez siatkę. Niestety nie udało mu się. Próbował w drugim miejscu. Też doznał porażki. Odsunął się, pomyślał chwilę i pobiegł w kierunku miejsca, gdzie wszedł na ten teren (ponad 10m), obiegł płot i przybiegł do mnie. Nie sądziłam, że sobie poradzi ma przecież dopiero 3,5 mies. Widocznie dobra orientacja w terenie, prawidłowe określenie kierunku i inteligencja to cechy wachtelhundów. Jego bracia tydzień temu też wykazały się tymi cechami.

Dziś miła wiadomość spotkała Arisa. Został zarezerwowany. Jeśli nic nie ulegnie zmianie, wyjedzie pod koniec tygodnia na Górny Śląsk.

29 pażdziernik 2016


Dzisiaj pieski pomagały wykopywać pietruszkę. Ich pomoc polegała na wykopaniu jarzynki,

otrzepaniu z ziemi i... schrupaniu jej. Bardzo im smakowała.

Potem pomagały w porzadkowaniu działki, nawet wiedziały, że do tego celu potrzebne są grabki - nieszkodzi, że dziecinne.






26 październik 2016

Od 22 października, pomni złych doświadczeń związanych z ucieczką i poszukiwaniem 2 piesków, szkolimy je indywidualnie.

Komendy ,,siad, stój, wróć" wszystkie psy mają dobrze opanowane. Lepiej reagują na sygnały gwizdkiem niż głosem.

Można zaryzykować twierdzenie, że chodzenie przy nodze jest w miarę opanowane. W miarę, bo jednego dnia idą idealnie, drugiego ciągną. Najlepiej ta umiejętność wychodzi Arisowi i Arbiemu. U Adara i Akara zależy, od kolejności ich wyjścia na spacer. Im dłużej czekają na swoją kolejkę, tym szybciej chcą dotrzeć do miejsa, gdzie spuszcza ich się ze smyczy. Chyba dlatego mają kłopoty z utrzymaniem tempa i wyprzedzają.

Jak na swój wiek ładnie okładają pole. Trudno powiedzieć czy będą lepszymi płochaczami czy tropowcami. Chyba obie te umiejętności będą u nich na jednakowym bardzo wysokim poziomie. (Sądzimy to na podstawie obserwacji naszych dwóch suczek, które w ich wieku zachowywały się podobnie).Dzisiaj Adar podjął trop bażanta. Odwołałiśmy bo prowadził za tory kolejowe.

Obserwujemy również różnicę w zachowaniu psów. Aris, Adar i Akar są bardzo ufne, szybko nawiązują kontakty z ludzmi i psami. Akar jest bardzo ostrożny. Powoli zbliża się do obcych - myślimy, że przyczyna tkwi w jego poczatkowej dominacji, którą próbował okazywać nawet wobec matki. Ta szybko go spacyfikowała. Nie pozwalała mu na żadną poufałość - warczała, a w razie nieposłuszeństwa przyduszała do ziemi. Być może, że dominujący charakter i ufność wrócą mu , gdy będzie bez towarzystwa swojej rodziny.

22 październik 2016

.

Wczoraj przyjechały wnuczki (14,12 lat). Dziś wyprowadziły jednocześnie dwa szczeniaki, każda swojego. W bezpiecznym miejscu spuściły Arisa i Arbiego ze smyczy. Początkowo szczeniaczki zachowywały się dobrze: były blisko nas, reagowały na sygnały, gdy nagle ,,wstąpił w nie czort". Wbiegły w wysokie trawy zmieszane z nawłocią i wrotyczem. Zaczęły się oddalać, nie reagująć ani na wezwanie, ani na gwizdek. Straciliśmy z nimi kontakt. Baliśmy się, że mogą wybiec na pobliską ruchliwą drogę, lub pobiec w kierunku domków jednorodzinnych albo przedostać się przez tory kolejowe, a tam pola i las.... Rozpoczęliśmy poszukiwania. Nigdzie nie było ich widać. Po 20 minutach zrezygnowaliśmy i zaczełiśmy wracać do domu, opracowując dalszy plan poszukiwań i myśląc o wykorzystaniu wszystkich możliwości .... gdy po drodze spotkaliśmy znajomą z psem. Ta poinformowała nas, że psiaki przed chwilą wypadły z traw i pobiegły w kierunku domu. Rzeczywiście znaleźliśmy psy czekające grzecznie pod kojcem. Z jednej strony byliśmy źli na siebie i na psiaki, z drugiej strony zdumieni, że psy potrafiły odnaleść kierunek, drogę powrotną, w trakcie której mogły pokonąć nawet 500m, nie licząc kluczenia w nawłoci, a potem i dłuższą chwilę czekać na nas. Mają tą umiejętność oddziedziczoną po matce. Ona też w ich wieku popisała się umiejętnością powrotu.

16 październik 2016

Wczoraj tj. w niedzielę 16 października wszystkie 4 pieski wybrały się ze mną i z mamą Ateną na bażanty. Oczywiście wychodziłem z nimi pojedynczo tzn ja, mama Atena i jeden ze szczeniaków.

I tak AKAR wyszedł pierwszy. Atena szalała w terenie i nie zwracała na niego uwagi, natomiast AKAR zachowywał się statecznie: patrzył na mnie, penetrował okolicę blisko mnie, reagował na polecenia.

Drugi wyszedł ADAR. Chodził za matką, obserwował co ona robi, gdy obwąchiwał trop, poszczekiwał zadowolony. W pewnym momencie zgubił się w sitowiu - zapiszczał- i natychmiast zareagował na przywołanie gwizdkiem. Oboje z Ateną wypłoszyli 2 bażanty, niestety poleciały w kierunku domów, nie mogłem strzelać a tym samym pokazać mu jak wygląda aportowanie.

ARBI od samego początku podpadł mamie. Skarciła go i biedny Arbi był mocno sfrustrowany. Chodził tylko przy mnie. Pod koniec nauki bez oporu wszedł między brzozy i wysypisko pniaków i korzeni. Penetrował i szukał tropów.

ARIS był jakiś nieswój, chodził koło mnie, obwąchiwał teren.

Z wczorajszego wyjścia w teren jestem bardzo zadowolony. Jak na 3,5 miesięczne szczeniaki wykazują już cechy dobrego psa myśliwskiego. Naśladują matkę, nie oddalają się od myśliwego, szukają tropów, reagują na polecenia. Oczywiście wszystkie zachowania należy wzmacniać i doskonalić.

9 październik 2016

Dzisiaj wybrałem się na polowanie z moją suczką Atena i wziąłem - za pierwszym razem Arisa za drugim Arbiego. (Aparatu fotograficznego, ani telefonu jak zwykle, nie wziałem, to rola żony- dobrze, że o bromi i nabojach nie zapomniałem). Celem dzisiejszego polowania było zapoznanie moich piesków z wytropieniem i wypłaszaniem bażantów. Bardzo ładnie, naśladując matkę, okładały pole. Słuchały poleceń ,,stój" ,,wróć" ,, szukaj". Bażantów nie było - pewnie z powodu deszczu zaszyły się głęboko w trzcinowiskach, w które z maluchami nie chciałem wchodzić. Są jeszcze za małe. Wykorzystałem to wyjście na oswojenie moich piesków ze strzałem. Oba zareagowały prawidłowo. Zainteresowały się co to? Postawiły lekko uszka i obserwowały pole. Zupełnie nie okazały strachu. Dzielne psiaki - zachowania psów muśliwskich mają w genach. Na następne polowanię zabiorę Akara i Adara - zobaczę jak one się zachowają.

4 październik 2016

Wczoraj i dzisiaj pieski były w łowisku na obwodzie polnym. Bardzo im się podobała podróż terenowym samochodem. Obserwowały okolicę. Po opuszczeniu samochodu bezbłednie znalazły kałuże i szybciej niż my zdołaliśmy wyciagnąć aparat fotograficzny, położyły się w niej. Ale co najważniejsze: próbowały podjąć trop dzika! Nawet im się to udało, a nam udało się w odpowiednim momencie, je odwołać.

26 września 2016

W hodowli pozostali Arbi, Akar, Adar, Aris. Wszystkie pieski potrafią prawidłowo zareagować na sygnały wydawane gwizdkiem: zatrzymać się i wrócić do właściciela. Znają swoje imiona choć jeszcze nie zawsze reagują. Uczą się wykonywać komendę ,,siad" wychodzi im to coraz lepiej - oczywiście komenda wzmacniana jest smakołykiem. Trenujemy chodzenie przy nodze. Na razie zbyt dużo nowych wrażeń rozprasza nasze szczeniaki i tą umiejętność musimy jeszcze doskonalić.

25 wrzesnia 2016

Amir zawładnął sercem nowych włąścicieli. Odjechał. Amir sprawuj się dobrze. W hodowli pozostały jeszcze 4 pieski. Chyba jednego z nich zatrzymamy. Może zozostanie reproduktorem?.

23 września 2016

Dostaliśmy informację i zdjęcia od właścicieli Arisy. Piszą: ,,Arisa czuję się świetnie, bardzo dobrze się zaklimatyzowala, jest bardzo ruchliwa. Wczoraj już próbowała wchodzić do wody."

22 wrzesnia 2016

Jeden z 5 - ciu piesków został zarezerwowany. Nowi własciciele dokonają wyboru w niedzielę.

21 września 2016

Wiadomość od nowego właściciela Astry. Pierwsze spotkanie z kotem. Po chwili przyjaźń została zawarta - jak relacjonuje właściciel.

19 września 2016 - PIERWSZY SUKCES NASZEJ WYCHOWANKI.

Dzisiaj otrzymaliśmy zdjęcie od właściciela Aury z jej pierwszego polowania.
Razem ze swoją koleżanką (starszą o 5 tygodni), doszły po farbie strzelonego byka.

18 września 2016

Ostatnia suczka Arisa opuściła hodowlę. Wyjechała w województwo wielkopolskie. W hodowli pozostały same pieski - Aris, Arbi, Amir, Adar, Akar.

17 września 2016

Axel opuścił hodowlę. Może będzie polować razem z mamą. Nasze obwody są bardzo blisko. Wieczorem Astra (zwana Gwiazdeczką) ujęła swoją urodą nowych właścicieli. Wyjechała do pobliskiej miejscowości. Będziemy się często widywać.

13 września 2016

Mamy relacje o zachowaniu naszych 10 tygodniowych suczek od 3 ich nowych właścicieli. Wszystkie od razu zaadaptowały się w nowym środowisku. Obwąchały domowników, wszystkie sprzęty, kąty i najbliższe otoczenie. Dwie suczki Agra i Aura trafiły do domów, gdzie był już dorosły pies. Potrafiły sobie z nim poradzić. Zaczęły od warknięcia, zawładnięcia miską i legowiskiem. Po uzyskaniu przewagi i dominacji, łaskawie pozwoliły zjeść resztki i położyć się obok siebie - Aura na wspólnym posłaniu, Agra w swojej budzie. Trzeci - Właściciel Arty donosi - że suczka jest bardzo dobrze wychowana. Sygnalizuje potrzebę wyjścia na dwór - ani razu nie załatwiła się w mieszkaniu. Reaguje na sygnał gwizdkiem i na swoje imię.
Wszyscy nowi właściciele zaskoczeni są sympatią jaką darzą ich wachtle. Suczki zakochały się w nich od pierwszego wejrzenia (właściciele w suczkach też). Obie strony patrzą sobie w oczy z wielką miłością.
Życzymy powodzenia w wychowywaniu, szkoleniu, a potem w polowaniu z naszymi wychowankami Agrą, Artą i Artą. Sadzimy, że pozostałe nasze pieski znajdą nowych właścicieli, ,,pokażą co potrafią" i będą chlubą naszej hodowli.

11 września 2016

Nastepna sunia nas opuściła. Aura wyjechała w Bieszczady. To moje rodzinne strony, które często odwiedzam. Będzie więc okazja do spotkania. Auruniu sprawuj się dobrze.

10 września 2016

10 września - pieski skończyły 10 tygodni. Po Artę przyjechali nowi właściciele - mój kolega z koła łowieckiego z obwodu 260. Arta będzie mieszkała w obwodzie górskim. Będziemy się spotykać na polowaniach. Mam nadzieję, że dorówna matce - właściwie życzę nowym właścicielom aby byłą lepsza.

6 września 2016

Dzisiaj Agra poznała swojego nowego właściela i opuściła Czernicę udając się w okolice Warszawy.

21 Sierpnia 2016


Szczeniaczki ukończyły 7 tygodni. JESTEŚMY PO PRZEGLĄDZIE MIOTU. WYPADŁ DOSKONALE.

Komisja ze Związku Kynologicznego we Wrocławiu stwierdziła, że:

,,Miot jest wyrównany, bardzo dobrze odchowany, o umaszczeniu brązowym ze znaczeniami. Szata dobra w gatunku.
Głowy prawidłowe, zgryzy nożycowe. Pigmentacja oczu dostosowana do wieku i umaszczenia. Uszy dobrze osadzone, długie szyje, mocne, proste grzbiety. Ogony dobrze osadzone. Kończyny prawidłowe. U psów jądra wyczuwalne.
Miot dwukrotnie odrobaczony i 1 raz zaszczepiony. Kondycja matki bardzo dobra. Warunki chodowli bardzo dobre".


Zdjęcia wszystkich psów

Nawet w najśmielszych marzeniach nie dopuszczaliśmy myśli, że Atena dała nam tak fantastyczne exterierowo potomstwo. Członkowie Komisji sugerowali, że powinniśmy namawiać przyszłych właścicieli, aby uczestniczyli w wystawach kynologicznych - wszystkie pieski mają szanse na ,,ocenę doskonałą" a tym samym sukcesy wystawowe. Życzymy wszystkim nabywcom osiągnięcia Championatu.

Komisja nie wypowiadała się na temat możliwości użytkowych naszych szczeniaczków - to zależy od przyszłych właścicieli, od przyjętych form szkolenia, wychowania, waruków w jakich przebywają i pracują psy. Jeden z członków Komisji przytoczył wyniki badań niemieckich, które donoszą, że cechy użytkowe w 70% zależą od genów matki. Nasza suczka pod tym względem jest doskonała. Jej partner Kastor również, co potwierdzają wyniki konkursów pracy i osiagniete sukcesy na polowaniach. Istnieją więc przesłanki, że wszystkie dobre cechy użytkowe przekazane będą potomstwu.



07 sierpnia 2016

Nasze pieski mają już 5 tygodni. Rosną jak na drożdzach. Waga ich, w stosunku do urodzeniowej, wzrosła 9 -10 krotnie. Same jedzą, biegają, kopią, atakują się wzajemnie, próbują rozerwać na strzępy wszystko co im wpadnie w pyszczek. Suczki są bardziej zadziorne niż pieski. To one pierwsze prowokują. Siłą, sprytem i zwinnością nie ustepują psom. Dwie suczki (Arta i Agra) już znalazły dom. Opuszczą nas we wrześniu. Czekamy na dalsze zamówienia.


Od lewej Aura, Astra, Arisa, Agra, Arta.

01 Sierpnia 2016


Aura jako pierwsza ze szczeniąt ,,wykonała samodzielnie" aport.

01 Lipca 2016

Pierwszy lipca 2016 okazał się szczęśliwym dniem dla naszej Hodowli. Atena została mamą 11 szczeniaków. Ojcem jest znakomity Kastor vom Hinterbach - Champion Polski, zdobywca dyplomów I° z prób polowych (PP)i konkursów pracy (KTP, KD). Pierwszy szczeniak urodził się o godz.16 -stej. Był to ARIS, potem w kolejności rodziły się: ARBI, AURA, ARISA, ASTRA, AXEL, AMIR, AGRA, ARTA, AKAR, ADAR. O godz 22 - giej w naszym mieszkaniu przebywało 5 suczek i 6 piesków. Wszystkie szczeniaki odziedziczyły brązowe umaszczenie po ojcu. Waga ich wahała się od 215g u najmniejszej samiczki, do 350g u największego samca. Po czterech tygodniach najmniejszy szczeniak waży 1380 (suczka), największy 2100 (piesek).


od lewej Arsa, Arta, Aura, Agra, u dołu Astra

u góry w poprzek Akar, Aris,od lewej Axel, Adar

od lewej Arbi, Amir